Nowy Port to dzielnica, która nie udaje niczego innego niż jest. Tu nie ma stylizowanych atrakcji turystycznych, za to jest prawdziwe życie portowe, które toczy się od dziesięcioleci w tym samym rytmie. Spacer nad morzem w Nowym Porcie to spotkanie z autentycznym Gdańskiem i doskonała odpowiedź na pytanie
co zobaczyć w Gdańsku poza utartymi szlakami turystycznymi.
Nabrzeże Ziółkowskiego to doskonały punkt do obserwowania portu wewnętrznego. Stoisz na betonowym nabrzeżu, wiatr rozwiewa włosy, a przed oczami przepływają statki z całego świata. Widzisz kapitanat portu i zabytkową latarnię. Dostrzegasz również twierdzę Wisłoujście. To ona tworzy panoramę, która najlepiej oddaje morski charakter miasta.
Gdy przechodzisz na Nabrzeże Zbożowe, krajobraz się zmienia. Tu dominują żurawie portowe i magazyny, a powietrze przesycone jest zapachem morza i benzyny. To miejsce, gdzie można godzinami rozmawiać z wędkarzami o morskich historiach lub po prostu słuchać szumu fal uderzających o nabrzeże.
Ulica Rybołowców i Ulica Strajku Dokerów mają nazwy, które mówią same za siebie. Spacerując tymi ulicami, mijasz kawiarnie, gdzie spotykają się marynarze, i małe sklepy, które od lat obsługują lokalne społeczności. Tu architektoniczny krajobraz Gdańska ma twarz człowieka pracy – praktyczną, solidną, bez ozdób.