Jakie historyczne zabytki w Gdańsku warto zobaczyć?

Długi Targ z Fontanną Neptuna i majestatyczna Bazylika Mariacka zapisują się w pamięci każdego, kto odwiedzi miasto. Jednak jego autentyczny charakter objawia się gdzie indziej – w zacisznych kościołach na Starym Mieście, między porośniętymi zielenią bastionami, na ciasnych uliczkach Starego Przedmieścia.Wieki historii ukształtowały Gdańsk – od czasów hanzeatyckich przez okres największej świetności, aż po dramatyczne wydarzenia XX wieku. Każda epoka zostawiła tutaj swój ślad.Przygotowaliśmy przewodnik po miejscach, które rzadziej trafiają na turystyczne szlaki, choć stanowią kluczowe elementy układanki gdańskiej przeszłości.
Historyczne kościoły Gdańska poza Bazyliką Mariacką
Kościół św. Katarzyny
Przy ulicy Profesorskiej stoi kościół, którego fundamenty pamiętają jeszcze czasy pierwszych książąt pomorskich. Kościół św. Katarzyny, wzniesiony w latach 1227-1239, to najstarsza świątynia parafialna w Gdańsku. Dla średniowiecznych mieszkańców Starego Miasta był tym, czym dziś dla nas jest Bazylika Mariacka, czyli sercem religijnego życia.Święta Katarzyna Aleksandryjska została nawet patronką całego miasta, a jej wizerunek zdobił pieczęcie miejskie. Wystarczy podnieść wzrok, żeby zobaczyć 76-metrową wieżę zwieńczoną barokowym hełmem, dziełem Jacoba van den Blocka z 1634 roku. Ten sam rodzinny warsztat van den Blocków pozostawił swój ślad w wielu miejscach Gdańska, współtworząc niepowtarzalny charakter miasta.We wnętrzu kościoła czeka niespodzianka dla melomanów. W wieży zawieszono carillon składający się z 50 dzwonów o łącznej wadze ponad 17 ton. Automatyczna melodia wybija się również co godzinę, rozbrzmiewając nad dachami Starego Miasta. Na najwyższych kondygnacjach wieży mieści się Muzeum Zegarów Wieżowych – oddział Muzeum Historycznego Miasta Gdańska, gdzie zebrano zabytkowe mechanizmy z całego regionu.Kościół przeżył dwa wielkie pożary. W 1905 roku od uderzenia pioruna zapalił się hełm wieży, a w 2006 roku ogień strawił niemal cały dach. Za każdym razem gdańszczanie zbierali siły i odbudowywali swoją najstarszą świątynię. W prezbiterium spoczywa Jan Heweliusz – słynny astronom i burmistrz gdański. Jego epitafium z 1659 roku przypomina, że Gdańsk był kiedyś jednym z najważniejszych ośrodków nauki w Europie.

Kościół św. Brygidy
Tuż obok kościoła św. Katarzyny, przy ulicy Profesorskiej 17, stoi kościół o jeszcze bardziej fascynującej historii. Kościół św. Brygidy rozpoczął swoje dzieje jako skromna kaplica pokutnic (tzw. magdalenek) około 1350 roku. Te kobiety o trudnej przeszłości znalazły tutaj azyl i szansę na nowe życie.W 1396 roku oficjalnie erygowano tutaj klasztor Zakonu Najświętszego Zbawiciela – pierwszą filię zakonu brygidek poza Skandynawią. Budowa kościoła klasztornego trwała ponad sto lat, do 1512 roku. Świątynia przechodziła przez różne zawirowania historii – pożary, reformacje, sekularyzację pruską. W 1817 roku władze pruskie skasowały zakon, a ostatnia z sióstr brygidek zmarła w 1885 roku.Najtrudniejszy czas przyszedł w 1945 roku. Po wyzwoleniu miasta przez wojska sowieckie kościół został niemal całkowicie zniszczony. Przez dekady stał w ruinie, a w 1957 i 1969 roku kolejne pożary niszczyły to, co jeszcze pozostało. Dopiero w 1970 roku przekazano go diecezji, a proboszczem mianowano księdza Henryka Jankowskiego.I tutaj zaczyna się druga współczesna historia tego miejsca. W sierpniu 1980 roku, podczas strajków w Stoczni Gdańskiej, kościół św. Brygidy stał się duchowym zapleczem robotników. Ksiądz Jankowski odprawiał msze za strajkujących, a na plebanii spotykała się opozycja z gośćmi z zagranicy. Kościół wszedł do historii jako kościół Solidarności. Obecnie trwa budowa monumentalnego bursztynowego ołtarza – dzieła, które ma upamiętniać robotników poległych w grudniu 1970 roku.Ten kościół stanowi doskonałe uzupełnienie naszego przewodnika po nietypowych atrakcjach Gdańska. Kościół łączy w sobie głęboką średniowieczną pobożność z najnowszą historią walki o wolność.

Kościół św. Trójcy
Spacerując po Starym Przedmieściu, trudno przejść obojętnie obok masywnej bryły kościoła św. Trójcy. Ta gotycka świątynia to drugi co do wielkości kościół w Gdańsku, ustępujący jedynie Bazylice Mariackiej. Franciszkanie przybyli do miasta w 1419 roku, a już dwa lata później rozpoczęli budowę klasztoru.Początkowo powstał jedynie kościół Wieczerzy Pańskiej – obecne prezbiterium. Po rozgromieniu Krzyżaków w wojnie trzynastoletniej (1454-1466) zrodziła się koncepcja budowy wielkiego kościoła. Prace ruszyły w 1514 roku i trwały przez wiele lat. Jedną z najciekawszych części jest lektorium – ściana działowa oddzielająca dwa kościoły. Ta zdobiona gotycką snycerką konstrukcja wciąż zachwyca swoją finezją.W czasie reformacji, w 1555 roku, przełożony klasztoru przekazał całą posiadłość protestanckiej Radzie Miejskiej. W budynku poklasztornym powstało Gimnazjum Akademickie (1588) – jedna z najważniejszych szkół średnich w ówczesnej Rzeczypospolitej. Działało tu przez ponad 200 lat, kształcąc elity intelektualne regionu.Największy skarb kościoła to tryptyk "Sąd Ostateczny" Hansa Memlinga z lat 1467-1473.

To jedno z najcenniejszych dzieł malarstwa niderlandzkiego w Polsce, które obecnie można oglądać w Muzeum Narodowym mającym siedzibę właśnie w dawnym klasztorze franciszkanów. Dla miłośników sztuki sakralnej warto sprawdzić inne muzea w Gdańsku, które gromadzą bezcenne kolekcje związane z historią miasta. Historia tryptyku Memlinga mogłaby posłużyć za scenariusz sensacyjnego filmu, ponieważ obraz był łupem wojennym zdobytym przez gdańszczan na fregacie zatopionej w Zatoce Gdańskiej. Pierwotnie dzieło miało trafić do Florencji, ale los chciał inaczej.
Kościół św. Trójcy często umyka turystom spieszącym się do bardziej znanych miejsc. Jednak rzeczywiście zasługuje na czas i uwagę. To jeden z najważniejszych zabytków Gdańska, który łączy funkcje sakralne z bogatą historią naukową i kulturalną miasta.

Katedra Oliwska
Choć Oliwa leży nieco z dala od ścisłego centrum, można wybrać się tam choćby dla jednego powodu: Archikatedra Oliwska to najdłuższa średniowieczna świątynia w Polsce. Jej 107 metrów to imponujący rozmiar nawet jak na dzisiejsze standardy.Historia katedry sięga 1186 roku, kiedy to cystersi rozpoczęli budowę pierwszego kościoła. Obecny kształt pochodzi z drugiej połowy XIV wieku. Wnętrze zapiera dech w piersiach – 23 ołtarze (głównie barokowe i rokokowe), XVII-wieczne obrazy, kaplice, płyty nagrobne.Największą gwiazdą są rokokowe organy ozdobione 25 figurkami aniołków grających na różnych instrumentach. Składają się z 7876 piszczałek i stanowią jedno z najcenniejszych dzieł organmistrzowskiego rzemiosła w Europie. Podczas koncertów (odbywają się regularnie, zwłaszcza latem) figurki poruszają się, tworząc niesamowity spektakl audiowizualny. Muzyka rozchodzi się po kościele, a znakomita akustyka pozostaje w pamięci na długo.Oliwa przez wieki była wsią klasztorną opactwa cystersów, a do Gdańska została przyłączona dopiero w 1926 roku. Wyprawę tam można potraktować jako poznanie jednego z kluczowych miejsc dla całego regionu pomorskiego, poza ścisłą historią Gdańska w jej miejskim rozumieniu.

Więcej kościołów na mapie Gdańska
Gdańsk ma jeszcze kilka kościołów wartych odwiedzenia. Kościół św. Jana (Johanniskirche) powstał w XIV wieku – budowę rozpoczęto w 1360 roku, a wieżę ukończono po wojnie trzynastoletniej, gdy Krzyżacy przestali blokować wysokie budynki w okolicy zamku. Kościół św. Elżbiety stoi przy ulicy Elżbietańskiej i pamięta czasy świetności gdańskiego rzemiosła – miejscowe cechy ufundowały kolejne kaplice i ołtarze, znacząc swoją pozycję w strukturze miejskiej.Każdy z tych kościołów niesie własną historię i pełni konkretną rolę w tkance miejskiej. Zwiedzając je, odkrywacie nie tylko z czego słynie Gdańsk w wymiarze architektonicznym, ale przede wszystkim poznajecie ducha miasta – wielokulturowego, otwartego, pełnego kontrastów społecznych i religijnych.

Spacer po Starym Przedmieściu w Gdańsku
Fortyfikacje chroniły miasto od zewnątrz. Jednak życie Gdańska toczyło się także w dzielnicach, które rzadziej gościły królewskie procesje i wielkie uroczystości. Jedną z takich przestrzeni jest Stare Przedmieście. To obszar, który odegrał kluczową rolę w rozwoju miasta, choć dziś wielu turystów o nim zapomina.
{{ctablock}}
Od stoczni do dzielnicy mieszkalnej
Kiedy mówimy o gdańskiej starówce, większość osób ma na myśli Długi Targ i Główne Miasto. Tymczasem tuż obok, za ulicą Podwale Przedmiejskie, rozciąga się Stare Przedmieście.Stare Przedmieście to dzielnica o równie bogatej, choć mniej znanej historii.Wszystko zaczęło się w XIV wieku, kiedy Krzyżacy przyznali ten obszar Głównemu Miastu. Najwcześniej rozwinęła się Lastadia (od 1361 roku) – ośrodek stoczniowy nad Motławą. Tutaj powstawały statki na zamówienie kupców z całej Europy: Holendrów, Anglików, Flamandów, nawet Włochów. Jednym z najciekawszych zleceń była budowa dwóch karawel dla angielskiego króla Henryka VIII.Przez pewien czas dzielnicę nazywano Nowym Miastem (1420-1454), ale ostatecznie utrwaliła się nazwa Przedmieście (Vorstadt). W 1430 roku znajdowało się tu już prawie 400 posesji zamieszkanych przez około 2000 ludzi (spora liczba jak na ówczesne standardy).W latach 1463-1490 wzniesiono system obronny – mury długości ponad kilometra, dwie bramy i co najmniej siedem baszt. Z tego średniowiecznego pierścienia przetrwały dwie baszty: Baszta Biała i Baszta Pod Zrębem. Pierwsza z nich powstała w 1461 roku jako część zespołu Bramy Nowej, a później służyła jako magazyn prochu. Dziś mieści się w niej Klub Wysokogórski, a podczas prac remontowych odkryto wewnątrz ciekawe malowidła ścienne o świeckiej tematyce.

Ratusz Starego Miasta
Pomiędzy Wielkim Młynem a kościołem św. Józefa stoi jeden z prawdziwych klejnotów gdańskiej architektury – Ratusz Starego Miasta. Pierwszy gotycki ratusz wznieśli tutejsi mieszczanie już w 1382 roku, korzystając z pożyczki od komtura gdańskiego. Była to konstrukcja szachulcowa wypełniona cegłą.Pod koniec XVI wieku budynek groził zawaleniem. W 1587 roku władze Starego Miasta dostały pożyczkę od Rady Głównego Miasta na budowę nowego ratusza. Rozebrany gotycki obiekt zastąpiono budowlą w stylu niderlandzkiego manieryzmu. Prace trwały od 1587 do 1595 roku, a projekt przypisuje się Antoniemu van Obberghenowi – temu samemu architektowi, który projektował Fort Carré w Wisłoujściu.Architektura ratusza zachwyca kontrastem surowych ceglanych ścian z kamiennymi detalami. Fasadę zdobią herby Polski, Prus Królewskich i Gdańska, maszkarony oraz kartusz z datą rozpoczęcia budowy. Attyka z arkadowym fryzem świadczy o wysokiej klasie wykonania. Dwie narożne wieżyczki i reprezentacyjny portal główny dopełniają obrazu.Wnętrza pierwotnie były dość skromne – drewniane stropy belkowe, proste pomieszczenia. Dopiero w XVII wieku Duża Izba Rady otrzymała bogatsze wyposażenie: snycerskie stoły i ławy pokryte czerwoną tkaniną, barokowe meble, portrety królów Polski oraz zasłużonych rajców.W latach 1911-1914 przeprowadzono gruntowną przebudowę w stylu neorenesansowym, ratując przy okazji wiele detali z kamienic patrycjuszowskich skazanych na rozbiórkę. Dzięki temu ratusz stał się swoistym muzeum gdańskiego rzemiosła kamieniarskiego i stolarskiego.To jeden z niewielu zabytkowych budynków gdańskich, które niewiele ucierpiały podczas działań wojennych w 1945 roku. Dlatego właśnie stanowi tak cenną pamiątkę – nie jest rekonstrukcją, ale autentycznym świadectwem minionych epok.

Ukryte podwórka i klimat dzielnicy
Stare Przedmieście było zawsze dzielnicą rzemieślników, stoczniowców i drobnych kupców. Tutaj znajdowały się warsztaty, browary, młyny. Tkanka miejska była gęsta, pełna ciasnych podwórek i zaułków.Plac Wałowy zasługuje na szczególną uwagę. To jeden z niewielu kompleksów zabudowy, który przetrwał wojnę niemal nietknięty. Kamienice z połowy XIX wieku zachowały swój oryginalny charakter. Spacer ulicami: Rzeźnicka, Żabi Kruk, Kładki czy Kocurki, odkrywa fragmenty dawnego Gdańska – każda z nich kryje historię zapisaną w architekturze.Po wojnie dzielnicę odbudowano inaczej niż Główne czy Stare Miasto. Zamiast rekonstrukcji historycznej zabudowy, postawiono na nowoczesną architekturę, która miała kontrastować z zabytkami, ale jednocześnie była dostosowana do średniowiecznej siatki ulic. Powstał swoisty kolaż stylów – od gotyku po modernizm.
{{ctablock}}
Niestety, ruchliwa trasa W-Z (Podwale Przedmiejskie) przez wiele dekad odcinała dzielnicę od reszty Śródmieścia, co przyczyniło się do jej degradacji. Stare Przedmieście było i często nadal jest mylone z Dolnym Miastem – dzielnicą o zupełnie innej historii. Ta pomyłka pokazuje, jak bardzo ta część Gdańska umknęła szerszej świadomości.Jednak potencjał jest ogromny. Trwająca rewitalizacja, przywracanie bastionów, modernizacja przestrzeni publicznej – wszystko to sprawia, że Stare Przedmieście powoli odzyskuje swoje miejsce na mapie turystycznej miasta. Po intensywnym zwiedzaniu można odpocząć w jednej z kameralnych kawiarni albo wybrać się na spacer wzdłuż Motławy.

Restauracja w centrum Gdańska po zwiedzaniu zabytków
Po kilku godzinach spaceru między zabytkami, nogi domagają się odpoczynku, a żołądek zaczyna przypominać o sobie. Restauracja w Śródmieściu Gdańska przy Stępkarskiej 7 leży zaledwie kilkaset metrów od kluczowych punktów historycznego Gdańska. Od Muzeum II Wojny Światowej dzieli Was 500 metrów, a do ulicy Wałowej z bastionami jest niecałe 400 metrów.Lokalizacja nad Motławą, w nowoczesnej dzielnicy Głównego Miasta, sprawia, że można tu dotrzeć zarówno pieszo z centrum, jak i tramwajem wodnym. Przystanek linii F5 znajduje się zaledwie 29 metrów od restauracji. Po dniu zwiedzania kościołów i historycznych dzielnic, Secret Room oferuje przestrzeń, gdzie można realnie odpocząć.Jeśli szukacie miejsca na podsumowanie dnia pełnego gdańskich odkryć, między Starym Przedmieściem a Wyspą Spichrzów, Secret Room jest tam, gdzie kończy się turystyczny szlak, a zaczyna czas na regenerację.

Gdańsk poza utartymi szlakami
Zwiedzanie Gdańska to nie tylko spacer Traktem Królewskim czy wejście na wieżę Bazyliki Mariackiej. Autentyczne odkrycia czekają w cichszych zakątkach. W kościele św. Katarzyny z najstarszymi fundamentami w mieście, między bastionami porośniętymi trawą, na podwórkach Starego Przedmieścia.Z czego słynie Gdańsk? Z bogatej historii, z wielokulturowości, z mieszanki stylów architektonicznych. Ale przede wszystkim z ludzi, którzy przez wieki budowali to miasto, bronili go, odbudowywali po zniszczeniach. Każdy zabytek to fragment tej zbiorowej pamięci.Planując wizytę, dobrze sprawdzić co zobaczyć w Gdańsku poza najbardziej oczywistymi atrakcjami. Miasta nie poznaje się w pośpiechu, biegnąc od jednego must-see do drugiego. Esencja Gdańska objawia się w spokojnym tempie, kiedy pozwolimy sobie na chwilę zatrzymania.


