Gdzie zjeść najsmaczniejsze desery w Gdańsku?

Deser to ostatnia decyzja kuchni przed wyjściem gościa – albo dopisek do karty, albo osobna kategoria. W Secret Room jest osobną kategorią. Pięć pozycji pochodzących z pięciu różnych tradycji kulinarnych, dobranych z konkretnej logiki, a nie z gotowego pakietu cukierniczego.
Pięć tradycji, jedna karta
Karta deserów w Secret Room jest geograficznie rozproszona, ale spójna co do logiki. Baskijski sernik z północnej Hiszpanii. Syrniki ze wschodniej Europy. Miodownik z wpisaną w polski region tradycją makową. Fondant w formie, którą wymyślili Francuzi. Pięć pozycji, pięć różnych korzeni.
To, co je łączy, jest tym samym, co stoi za resztą karty. Kuchnia europejska Secret Room nie trzyma się jednej geografii, a kuchnia autorska decyduje, co z każdej tradycji warto wziąć i co z niej zostawić. Sernik baskijski piecze się na wysokiej temperaturze, bo ta przypalona skórka to cały sens przepisu. Syrniki nie są podawane jako śniadanie z dżemem, bo trafiły do wieczornej karty. Fondant ma ciepły rdzeń, bo wieczorem deser z kontrastem temperatury robi inne wrażenie niż chłodne ciastko.
{{ctablock}}
Pięć deserów, pięć osobnych decyzji
Cherry Honey Cake to miodownik w kilkunastu warstwach. Cienkie blaty miodowe z makiem przekładane są kremem. Mak wnosi ziemistą nutę, która daje miodowi coś, o co się oprzeć. Do tego soczysta wiśnia, której kwasowość rozbija miodową słodycz i sprawia, że deser nie przytłacza po pierwszych kęsach. Krem spaja całość, ale nie dominuje. Sycący bez efektu mdłości.
➕ do pary. Cherry Espresso Tonik (wiśniowy kordiał z drinka odbija tę samą nutę w deserze) albo Jin Jun Mei, chińska czarna herbata o miodowo-owocowym charakterze, która pracuje w lustrzanym rejestrze z miodownikiem.

Black Sesame Cheesecake to sernik baskijski z czarnym sezamem. Sernik baskijski piecze się na wysokiej temperaturze, aż wierzch się skarmelizuje. Ta ciemna, lekko przypalona powierzchnia jest zaplanowana w przepisie. Czarny sezam zmienia wnętrze. Pojawia się ciemny, lekko orzechowy aromat, jakiego w klasycznym serniku nie ma. Sos borówkowy i krem z gotowanego mleka skondensowanego wnoszą borówkową kwasowość i karmelową głębię. Żadnego słodkiego tła.
➕do pary. Bumble Coffee (słony karmel z drinka pracuje w tym samym kierunku co karmelowa głębia deseru) albo Da Hong Pao, palony oolong, którego mineralne i prażone nuty siedzą blisko sezamu i karmelizowanej skórki.

Syrniki w typowym wydaniu to śniadaniowe danie kuchni wschodnioeuropejskiej, czyli proste twarogowe placki z kwaśną śmietaną lub dżemem. Tu są czymś innym. Krem z gotowanego mleka skondensowanego zastępuje śmietanę, żel malinowy działa jako owocowy kontrapunkt, a pistacje i orzechy laskowe wnoszą chrupkość, której w klasycznej wersji nie ma. Krem i żel malinowy pracują na słodycz i kwasowość, pistacje i orzechy laskowe na chrupkość.
➕ do pary. Cappuccino albo Flat White (zostawiają twarogowej bazie przestrzeń, zamiast z nią konkurować) albo Milky Coconut Oolong, którego kremowo-kokosowy profil dobrze siada na kremie z gotowanego mleka skondensowanego.

Fondant laskowy i Fondant pistacjowy to dwa warianty tego samego formatu, każdy z innym rdzeniem. Fondant laskowy stawia na gorzką czekoladę i orzechy laskowe, fondant pistacjowy łączy białą czekoladę z pistacją. Oba podawane z lodami cytrynowymi i świeżymi owocami. Cytryna w obu wersjach nie jest ozdobnikiem. Kwasowość lodów rozbija ciężar czekolady i orzechową tłustość, przez co deser nie zalega po zjedzeniu.
➕ do pary fondantu laskowego. Espresso Doppio albo Americano (mocna kawa wytrzymuje ciężar gorzkiej czekolady) albo Lapsang Souchong, wędzona chińska czarna, której dymne nuty są klasycznym towarzyszem ciemnej czekolady.
➕ do pary fondantu pistacjowego. Lav Raf (lawenda i kokos współgrają z białą czekoladą i pistacją) albo Rose White Peony Blend, biała kwiatowa herbata, która delikatnie podbija pistacjową słodycz bez zagłuszania białej czekolady.

Fondanty to skoncentrowany, ostry w formie deser – ciepłe wnętrze, zimne lody, kilka składników z wyraźną rolą. Syrniki to danie, które przy wizycie bez kolacji może ją zastąpić. Wybór między nimi zależy od tego, czego szukasz po posiłku albo zamiast niego.
Aktualna karta deserów jest w menu Secret Room.
Kawa zaprojektowana, nie tylko zaparzona
Karta kawowa ma dwa poziomy. Klasyczne espresso drinks i trzy podpisowe napoje kawowe, każdy zbudowany wokół konkretnego składnika poza espresso. Te dwa poziomy nie mieszają się stylem.
Bumble Coffee łączy espresso, słony karmel i sok pomarańczowy. Słony karmel łagodzi gorycz espresso, sok pomarańczowy wnosi kwasowość, która całość rozświetla. Zimny, podawany w wysokiej szklance, przy deserach czekoladowych i orzechowych działa jako kontrast, a nie dopełnienie.

Cherry Espresso Tonik to espresso z kordiałem wiśniowym i tonikiem. Kordiał (koncentrat, nie sok) daje intensywną wiśniową słodycz i kolor, tonik wnosi gorzkość i bąbelki. Efekt chłodniejszy i lżejszy niż sam espresso tonic, z wyraźną owocową warstwą z goryczką na końcu.

Espresso Tonic to podstawowa forma tego samego formatu, czyli espresso na tonikowej bazie, bez dodatkowych składników. Kawa z bąbelkami i bez dodatkowych warstw smakowych.

Lav Raf z espresso, lawendą, kokosem i mlekiem to napój w formacie Raf. Wszystkie składniki łączone są razem, nie warstwowane jak w latte. Wynik jest gęstszy i jedwabisty. Lawenda i kokos przejmują prowadzenie, espresso zostaje w tle. Ciepły, aromatyczny, inny niż cokolwiek ze standardowej karty kawiarni.

Karta zawiera też klasyczne pozycje (Espresso, Espresso Macchiato, Espresso Doppio, Americano, Cappuccino, Latte Macchiato, Flat White), które działają jako stabilna baza dla tych, którzy wiedzą, czego chcą. Flat White ma najwyższy stosunek kawy do mleka spośród wszystkich pozycji mlecznych na tej karcie.

Irish Coffee formalnie siedzi w sekcji kawowej, ale z whisky i kremem to napój, który bardziej pasuje do zamknięcia wieczoru niż do porannej kawy. W miejscu, które jest jednocześnie restauracją i cocktail barem, Irish Coffee jest mostem między tymi dwoma strefami. Jedyna pozycja z alkoholem w tej sekcji karty.

Karta chińskich herbat na wieczór w Gdańsku
Karta herbat w Secret Room nazywa się „Chińska Ceremonia" i nie jest standardową kartą z workami Earl Grey’a. Siedem chińskich pozycji, każda z konkretnym charakterem, każda parzona w glasowym dzbanku z porcelanowymi czarkami.
Z czarnych: Jin Jun Mei z prowincji Fujian, znana z miodowych i karmelowo-owocowych nut. Lapsang Souchong, czarna wędzona, z wyraźnym dymnym profilem.
Z oolongów: Da Hong Pao, palony oolong z mineralnym i prażonym charakterem. Milky Coconut Oolong, w którym mleczne i kokosowe nuty dochodzą do pierwszego planu. Oolong Strawberry z owocowym akcentem. Zielone i białe reprezentują Biluochun, delikatna zielona z młodych liści, oraz Rose White Peony Blend, biała herbata z różą i piwonią.
Karta herbat jest pomyślana tak, że do każdego deseru z menu znajdzie się pozycja, która domyka go inaczej niż kawa.

Dlaczego deser w Secret Room to wieczór, nie podwieczorek
Secret Room to restauracja z kuchnią europejską, cocktail bar i strefa lounge pod jednym dachem. To ważne dla kogoś, kto planuje wizytę wyłącznie dla deseru z kawą, bo cukiernia tego nie daje.
Kuchnia autorska w Gdańsku w Secret Room oznacza, że desery nie są budowane z gotowych baz. Sernik baskijski, syrniki z kremem z gotowanego mleka skondensowanego, fondanty w dwóch wersjach to pozycje, za którymi stoi własny pomysł – zbieżny z logiką reszty karty przystawek i dań głównych.
Lokal otwiera się od 17:00 (w weekendy od 15:00), więc desery w Secret Room to wieczorna propozycja, nie przypadkowe ciasto przy kawie. Można przy tym zestawić deser z shishą ze strefy lounge albo z drinkiem z cocktail baru, co przy cukierni nie jest opcją.
wyjątkowy wieczór w Gdańsku!
Zarezerwuj stolik w Secret Room!




