12 LIPCA · 19:00
W niedzielę 12 lipca sześciu komików wchodzi na scenę Secret Room i odpowiada na te pytania na głos. Każdy z innego miasta, innego pokolenia, innego temperamentu. Łączy ich jedno.
Potrafią zamienić własne życie w szczere i bardzo śmieszne historie. Bilety 50 zł, wyłącznie 18+. Za organizacją stoi PunchLab, gdański kolektyw komediowy złożony z komików kilku narodowości. Po kilku wydarzeniach, w tym premierze i wieczorze kobiecego stand-upu, kolektyw zmienia skład na męski. Brutalny stand-up to sześciu komików i dwie godziny humoru bez hamulców.

PUNCHLAB X SECRET ROOM
CO CIĘ CZEKA 12 LIPCA
Na niej sześciu mężczyzn zupełnie różnych od siebie. Ktoś wygląda jak wiking z gęstą brodą, ktoś jak wykładowca matematyki, ktoś jak człowiek, który kilka lat temu zaczął życie od nowa w obcym kraju. Jeden gra ostro i bezczelnie, inny subtelnie i inteligentnie, trzeci tak niespodziewanie, że żarty zostają w głowie na kilka dni. Styl jest różny, ale każdy opowiada o tym samym. O życiu, takim jakie jest.
W programie: związki, emigracja, życie rodzinne, praca, codzienne sytuacje, męska przyjaźń i współczesne realia.Dla kobiet to też jest wieczór. Chcecie choć raz usłyszeć, o czym mężczyźni naprawdę myślą i co mówią między sobą, kiedy was nie ma w pokoju? Oto okazja.
.png)
POZNAJ NASZĄ OFERTĘ
EKIPA BRUTALNEGO STAND-UPU
Aleksander
prowadzi wieczór. Komik z ciemnym humorem, ogromną charyzmą i miłością do improwizacji. Prawie nigdy nie trzyma się scenariusza. Ktoś z widowni rzuci komentarz, a Aleksander zamieni go w pełnoprawną historię komediową. Tak działa każdy jego występ.
Anton
pochodzi z Białorusi. Większość jego materiału bazuje na osobistym doświadczeniu: emigracja, służba wojskowa, życie po przeprowadzce, adaptacja w nowym kraju. Potrafi zamienić trudne wydarzenia w historie, które rozumieją i ci, którzy przeszli tę samą drogę, i ci, którzy po prostu lubią dobry humor oparty na życiu.
Sergiej
przyjeżdża z Warszawy. Oswoił się już z Polską, ale wciąż patrzy na życie z dwóch stron jednocześnie. Oczami kogoś, kto kiedyś przyjechał tu z niczym i kogoś, kto już czuje się prawie u siebie. W jego stand-upie dużo obserwacji o życiu w Polsce, różnicach kulturowych i sytuacjach, które rozpozna prawie każdy.
Artur
to białoruski Ormianin. Komik z nietypową manierą, kaukaskim temperamentem i słabością do niespodziewanych zwrotów akcji. Jego humoru trudno porównać z czyimkolwiek innym.
Paweł
na co dzień jest korepetytorem matematyki. Na scenie udowadnia, że dobry stand-up nie musi być głośny ani prowokacyjny. Jego humor jest subtelny, spostrzegawczy i celny. To ten komik, po którego żartach chce się powiedzieć „jak to trafnie podchwycone”, zanim jeszcze przestaniesz się śmiać.
Eduard
jest wysoki, brodaty i wygląda jak ktoś, kto powinien rąbać drewno w lesie, a nie stać przy mikrofonie. Ten kontrast działa na jego korzyść. Dużo mówi o mężczyznach i kobietach, wspólnym życiu i sytuacjach, w których każdy bez trudu rozpozna siebie albo kogoś bliskiego.
SPEKTAKL
BRUTALNY STAND-UP W CZTERECH CYFRACH
12.07
Niedziela, 12 lipca
6
komików na scenie
3
kraje, z których pochodzą
~2 g
czas trwania z przerwą na drinka przy barze
.jpg)
19:00
STAND-UP PO ROSYJSKU
Po koncercie zostajesz tak długo, jak chcesz. Secret Room to restauracja i lounge bar, więc wieczór nie kończy się razem z ostatnim setem.
